PAMIĘTNIK Z PIELGRZYMKI DO RZYMU

Dnia 4 listopada po wielogodzinnej wyczerpującej podróży stanęliśmy na włoskiej ziemi.
W pierwszym dniu naszego pielgrzymowania 5 listopada zwiedzalismy piekne Bazyliki Rzymu: bazylike św Piotra, Pawła i Jana. Szlismy na kolanach po 33 stopniach po których prawdopodobnie szedł Jezus do Piłata w czasie swojego procesu.
Zwiedzalismy takze starozytny Rzym i Koloseum, a wieczorem tego dnia podczas Mszy św. w naszym domu pielgrzyma modlilismy sie za Ojca św.
Drugi dzien naszego pobytu w Rzymie 6 listopada był dla nas najwazniejszym dniem.Dzisiaj bylismy na audiencji generalnej z Ojcem św. Panował bardzo podniosły nastrój. Bylismy odświętnie ubrani i zaraz po sniadaniu wyruszylismy. Spotkanie to odbyło się po raz pierwszy w Aulii Pawła VI. Było prawie 25 tysiecy pielgrzymów z całego swiata. Kazdy z nas miał wielkie pragnienie, by osobiscie spotkac sie z Ojcem świętym, ale nie było to takie proste. Oczekując już na przyjście Ojca św. w aulii oznajmiono nam, że jesteśmy wielkimi szczęściarzami, bo będziemy mogli mieć krótkie spotkanie z Papieżem i wspólne zdjęcie. Radości było bardzo wiele. Każdy z nas przeżywał na swój sposób to spotkanie. Wszystkie grupy będące na audiencji były wyczytywane. Posiadaliśmy też transparent “Chicago zawsze z Tobą” i polskie flagi. Po audiencji ogólnej czekaliśmy w wielkim skupieniu na naszą kolej podejścia do Ojca św.
Stanęliśmy wokół Papieża, kto mógł to Go dotknął, kilka słów które z rozradowanych naszych serc moglismy sklecic i tysiące zdjęć, które nam w tym czasie zrobiono.Siostry Wioletta i Beata na zakonczenie wręczyły Ojcu św. ksiege życzeń mówiąc:” Ojcze św. dzieci i młodzież polonijna z Chicago ponieważ nie mogła tutaj przyjechać składa Ci serdeczne w tej księdze życzenia imieninowe”. Ojciec św. uśmiechnął się i powiedział "dziękuje".

Wychodzilismy z tego spotkaniu w wielkim milczeniu i skupieniu. Nikt nie chciał zakłócić tego głebokiego przezycia zbednym słowem. Niektórzy wycierali tylko łzy wzruszenia.

Po południu pojechalismy na Monte Casino, by pomodlić sie na cmentarzu polskich żołnierzy, którzy tam polegli.

Trzeci dzień 7 listopada rozpoczęliśmy zwiedzaniem Muzeum Watykańskiego. Byliśmy zauroczeniu historią i pięknymi zbiorami. I tak pożegnaliśmy przepiękny Rzym i wyruszyliśmy w dalszą drogę.

Następnym etapem był Asyż, miasto słynące z postaci św. Franciszka. Zwiedzamy tam pierwszą kaplicę zwaną Porcjunkulą, którą otrzymał św. Franciszek i wielki klasztor franciszkański, gdzie odczuwało się atmosferę modlitwy i skupienia. Modlimy się też przy grobie św. Franciszka

Kolejny czwarty dzien 8 listopada spędzamy we Florencji, mieście słynącym z kultury i wielu znanych ludzi jak: Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Gante Alighieri… Zwiedzamy przepiekne kościoły gdzie znajdują się ich groby. W tak historycznym miejscu modlimy się podczas Mszy św.


Ostatni dzień 9 listopada spędzamy w Wenecji mieście, gdzie jedynym środkiem lokomocji jest statek, bo miasto zbudowane jest na wodzie. Zwiedzamy Kościól i plac świętego Marka, a także płyniemy gondolą tzn. małą pięknie ozdobioną łódką. Było wiele atrakcji.

10 lispodada był dniem pożegnalnym.
Pełni wrażeń żegnamy piękne Włochy i wyruszamy w drogę powrotną do Chicago.